Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 14 stycznia 2004 by admin

.przejasnialo sie. konczylo sie nocne popoludnie. wstawal nowy dzien. sie nie pamietalo, jak dlugo sie szlo i ktoredy sie szlo (pewnie gora przez arboretum)do miejsca gdzie sie teraz stalo: za miastem, nad rzeka Huron, opierajac sie o pien nadbrzeznego drzewa, palac papierosa, nie myslac juz o niczym, nasluchujac pantareicznego plusku wody.*

.mowia, ze wszystko zaczelo sie od przydroznego kamienia. kamien mial ksztalt scietego stozka, wazyl niewiele. ktoregos dnia wyrosl mu przed stopami, wybuchl jak gejzer raniac mezczyzne kantem ciala. mezczyzna upadl na wznak. piasek zatkal mu usta. kaluza zachlysnela oczy. mowia, ze wlasnie wtedy wstapil w niego Szatan.

.mezczyzna mieszkal na skraju lasu. hodowal drob, mial maly ogrodek. nigd nie widzial oprocz niego zywego ducha. martwe duchy omijaly to miejsce z daleka.

.mezczyzna mial sen. w snie pojawil mu sie aniol i szepnal do ucha pare slow. mezczyzna wstal, skierowal sie w strone lasu, zniknal tam na jakis czas i pojawil sie wlokac za soba mloda brzoze. codziennie budowal z niej cos na ksztalt drabiny do nieba. im wiecej budowal tym dalsza byla droga do niebios.

.po kilku latach udalo mu sie jednak zbudowac drabine odpowiednio wysoka. oparl koniec o chmury i zaczal powoli wchodzic po mocnych szczeblach. meczyl sie i sapal, ale usmiechal sie. w koncu wspinal sie prosto do nieba. slonce razilo go w oczy.

.przy ostatnim szczeblu zawahal sie. podwinal rekawy koszuli. zmarszczyl czolo. przed nim byly drzwi. zdecydowal sie je jednak otworzyc. gdy otworzyl jedne, zaraz pojawily sie nastepne.

.w koncu otworzyl ostatnia furte do nieba. zdziwil sie gdy zobaczyl nicosc. pusta przestrzen wciagnela go wglab i udusila.

.nikt nie widzial wiecej mezczyzny. drabina rozsypala sie. niebo zachmurzylo sie. wiatr przybral na sile.

*Stachura E., Opowiadania, Czytelnik, Warszawa 1982, s.310

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme