Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 15 maja 2003 by admin

A wiec to bylo tak.[zawsze ilekroc pragne zrelacjonowac jakies wydarzenie pod czaszka klebi mi sie zbyt wiele mysli, zbyw wiele do powiedzenia, do wygadania, do przekazania i skomentowania, do przezucia, wyrzucenia prosto serca, duszy, z rekawa, z…]Ukradlem wczoraj znak drogowy. [Sam nie wiem dlaczego to zrobilem, moze dla zabawy, moze dla odrobiny szalenstwa, moze z powodu ekshibicjonizmu, moze z powodu wodki u J.P., moze ze zlosci, z tesknoty, zeby co udowodnic albo sam nie wiem dlaczego]Znak dogowy z wykrzyknikiem.[Uwielbiam wykrzykniki no i pamiec mi mowi, ze kiedys bylem ranny z powodu wykrzyknika i znaku drogowego, a wszystko przez Bozena B., ktora teraz farmaceta w G. jest]Lezal sobie w rowie [Lezal wiec wzialem. W rowie wiec ktos wyrzucil. A wiec nie ukradlem, nie ukradlem znaku drogowego i ta mysl dodaje mi otuchy. Tylko mnie zastanawia jedno- dlaczego jak nioslem ten znak drogowy pod pacha (czasem pomagal mi R.G.) to ludzie patrzyli jak na zlodzieja. ( a moze jak na wariata, nie pamietam)]Najwiekszy problem mialem z transwerem znaku drogowego do S.F.[ skadinad wiadomo ze sledzi to miejsce kilka nascie kamer video- po dokladnych ogledzinach udalo mi sie wpakowac znak drogowy niezauwazony przez okno na pierwszym pietrze, dzieki pomocy L.W., ktory sam nie wiem czy zdawal sobie sprawe czy cokolwiek widzial bo pijany byl]A wiec mam znak drogowy z wykrzyknikiem [i sam nie wiem po co mi on]

E.V. nie pije kawy, herbaty, wodki, wina, piwa, czekolady na goraco. Tylko spi. Zmeczona.

Alez mi sie wczoraj brzydki wiersz napisal. Banal taki, ze az wstyd, wiec nie bede cytowal.

Poklocilem sie dzisiaj pieknie po angielsku z kobieta lat okolo piecdziesiat trzy bo mi nadepnela na palce u nog i nieomal nie polamala. Myslala, ze jak przeprosi to wystarczy. A ja mam teraz siny paznokiec, bo to byla kobieta tega, a do tego miala ciezki plaszcz. Klotnie zakonczylem tradycyjnie, po polsku- kurwa mac.

Zimno, ale slonecznie. Cisnienie wysokie. Opadow nie przewiduja. Kupic nie kupic telefon komorkowy za 20 funtow. taki sam jak zgubilem kilka tygodni temu. Co siostry byl. Wiec kupic nie kupic. Co tam. Dla niepoznaki.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme