znow widze swiat we fragmentach. fragment artykulu z psychologii, fragment kanapki na kolacje, fragment z danilo kisa, fragment liscia- na ktorym zachowal sie fragment jesieni
deszcz powaznie zawrocil mi w glowie, zmoczyl mysli i przeziebil slowa,
czas ulotnil sie zanim spojrzalem na zegarek
czarna kawa na kolacje, przegryzam mullanem historie kosciola na ostro, szukam pretekstu do rachunku sumienia i religii, wierze w cuda.
mam prywatnego boga, od aniolow i swietych.
pod powierzchnia skory wyczuwam pustke duszy; za gorami za lasami hula wiatr.
