trzy czwarte nocy trzymałem się za głowę, szukałem oparcia w kątach poduszki i prostokącie kołdry. oddychalem ciezko, na wszelki wypadek przez otwarte usta. szukalem ratunku w snie, ktory nie przychodził. piłem gorące mleko na przemian z goraca herbatka z melisy. wzialem goraca kapiel. połknąlem kilka sztuk paracetamolu. potem kilka zdrowasiek i poematów do pana boga….
Miesiąc: styczeń 2010
[02/01/10]
początek roku to czas plannerów. kalendarzy. agend. notatników. oraganizerów. misterna walka na smierc i zycie z adresami, balansami, datami do przepisania. bez plannera, organizera, agendy, kalendarza, notatnika nie ma co rozpoczynac nowego roku. stary znajomy powiedzial mi kiedys ze nieposiadanie ktoregoś z powyższych jest poważnym uchybieniem. to tak jak być lub nie być „trendy”. co…
