Gapa, gapa!- wolali koledzy, gdy ktoregos dnia w autobusie lokalnej linii zostalem zlapany przez kontrolera nie majac waznego biletu na przejazd.Czerwienilem sie wtedy, bylo mi wstyd, nie dlatego jednak, ze nie posiadalem biletu, ale dlatego, ze dalem sie zlapac kontrolerowi. Bowiem najwazniejsze dla gapowicza przykazanie to nie dac sie zlapac. Wybic szybe w autobusie, pobic…
