Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

18/10/10

Posted on 18 października 2010 by admin

SAM_5753.JPGSmak Varanasi. Gorzko- kwasny. Poranna przeprawa przez miasto. W tlumie. Powolna wyprawa donikad. Z kazdej strony Varanasi wyglada tak samo- gdzie sie nie obejrzysz twarze ludzi- mlodych i starych, bogatych i biednych, zywych i umarlych, na ziemi i na bambusowych noszach, na rikszach i na wlasnych nogach, na kolanach. Reka w reke, ramie w ramie. Obok siebie.

Chaos i brod. Halas i kurz. Setki swiatyn i ghatow, roztanczeni pielgrzymi, nerwowi turysci i rikszarze. Ganges niezmienny, prad silny, swieta rzeka laczy zywych i umarlych, swiat stad i stamtad.

Varanasi to miejsce gdzie latwo sie zgubic i trudno sie odnalezc. Niebezpieczne. Tylko dla odwaznych.

Kroczymy za tlumem ludzi, nie wiedzac dokad i po co. Goraco i duszno. Zachmurzenie duze, cisnienie wysokie.

Ganges wzburzony, porywisty jak wiatr. Kolorowe swiatynie rozplywaja sie w oczach, ulice placza, slowa krzycza.

Na cisze mozna liczyc tylko w sobie.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme