Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu
Posted on 28 lipca 2004 by admin

.intuaicje wyostrza rozmazywanie kropli wody na plaskiej tafli plyty pilsniowej, marmuru, gladkiego betonu, blacie stolu, szybie i lustrze i tak dalej. a on rozmazuje strup na twarzy. lajdak.

.ze nie potrafi. mowia. smieja sie. ze czarno widza. przepowiadaja. tracaja lokciem. nie wyglada na takiego co by mu sie w zyciu moglo szczescic. nie te muskuly, nie ta szczeka wgieta wewnetrznie w jame oddechowa. nie ten nos garbaty. z dziasel krew co rana maci poranne mycie zebow ploszy. on mysli, ze oni maja racje.

.kobiety przychodza odchodza. zmieniaja sie jak pory roku. nastepuja po sobie. raz cieple raz zimne. raz nijakie. on ma trudny charakter mowia. rzeczywiscie pismo bufoniaste ale. on sleczy nad nocami i oglada pajaki. i tak mozna.

.teskni. przygryza wargi. oni mowia ze nie ma szans. on rozmazuje strup na twarzy. i plynie rzeka.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme