iluzja to taki stan kiedy wiara mocna. patrzy tym samym wzrokiem sypiac te same iskry. rozlupuje skorupki nieba krzyczac. glaszcze palce namietnie szukaja ujscia. pyta wytrwale nie bez odpowiedzi. pomija trudna przeszlosc machajac ogonem. harda. przegrywa jak sie ma. walczy drapieznie zdziera skore z czlowieka wyrywa. serce. podnosi glos az krzycza przynozne kamienie. rozdziera granice na dwie polowy. wyzwolenie ma w sobie cos z pogardy. gdy mowisz sam nie wiesz co mowisz. kazdy kąt parska falszywym smiechem. ile nad tym myslalas. konsekwencja musi byc. trzeba zgladzic.
„Felix qui potuit rerum cognoscere causas”
