Oto strach.
Babcia zawsze straszyła Cyganem, nauczycielka w szkole negatywną oceną, katechetka piekłem, burza piorunami, pająk wyglądem…
Oto lęk.
Lęk przed ludźmi, którzy mogą zrobić Ci w każdej chwili, lęk przd nieznaną przyszłością, lęk przed uczuciami, lęk przed nieakceptacją, lęk przed samotnością.
Oto fobia.
Strach, który paraliżuje, lęk, który uśmierca. Wszyscy ludzie pragną zrobić Ci krzywdę, cała przyszłość jest skierwana przeciwko Tobie, nikt nigdy nie będzie w stanie Cię zaakceptować takiego jakim jesteś, będziesz samotny do końca życia, ponieważ na nic innego nie zasługujesz…
Walczysz.Jak lew. Przepracowujesz się, czyścisz pokój w obawie przed pająkami, samotnie spacerujesz po parku, najlepiej po zmierzchu, żeby nie napotkać przypadkiem na swojej drodze jakiegoś Człowieka,lub odwrotnie, poznajesz mnóstwo ludzi, z wieloma się wiążesz, aby nie dać się wszechogarniającej Cię samotności.
Tracisz energię, aby nóc szybko zasnąć, by nie męczyły Cię wieczorne koszmary, myśli natrętne, nieznośne, martwe…
Codziennie słońce wschodzi i zachodzi, codziennie trawa jest zielona a niebo niebieskie. Codziennie czuwają nad Tobą dobre Anioły…
Codziennie płaczesz. Dlaczego?
