Dworzec Kolejowy w Ełku. Peron drugi. Przy nim podstawiany właśnie pociąg pośpieszny do Wrocławia. Na peronie niska brunetka. Janina. Na ramieniu torba. W ręku reklamówka. Musiała zabrać ze sobą kilka książek- żeby się w pociągu nie nudzić, ubranie na zmianę-w końcu wyjeżdża na parę dni. Toczyła wielki bój z Matką i Ojcem, aby ją puścli na tę wyprawę.Prawdę mówiąc przegrała ten pojedynek. Uciekła więc. Na własne żądanie.
Telefon. Piotr H. informuje mnie, że czeka na mnie znajoma. Podaje jej imię. Nie wierzę. W końcu w słuchawce rozlega się głos Janiny. A więc jednak. Zaskoczenie.
Przyjechałam do Torunia, by Cię odwiedzić- mówi w ramach przywitania.
Przyjechała, by się zakochać. Platonicznie. Jednostronnie.
Peron trzeci. Dworzec Kolejowy w Toruniu. Podjeżdża pociąg do Bydgoszczy. Do widzenia i dzięki. Janina tuli się w moich ramionach.
