Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

28/01/11

Posted on 28 stycznia 2011 by admin

Do Sanoka przez Rymanów i Besko. Za godzinę wrócę tam, gdzie kiedyś zakończyłem swoją podróż na koniec świata. Może nawet skosztuję sanockiej kremówki z cukierni w rynku?…

Z Emilią w „u Szwejka”. Pierogi z kapustą i grzybami, do tego piwo z Leżajska. Mnóstwo historii do opowiedzenia, życia do przetrawienia od początku do końca. Emilia dzieli się wspomnieniami z wolontariatu na wyspie Zanzibar, udziela się nam gorący klimat Afryki i Indii, robi się ciepło na samo wspomnienie o naszych egzotycznych wyprawach.

Emilia już marzy o kolejnej wędrówce, być może do Indii, choć z chęcią też wróciłaby do swojej ukochanej Tanzani, ale odstraszają ją niestety ceny biletów lotniczych. Na razie próbuje podrperować budżet wykładając w sanockiej wyższej szkole medycznej i udzielając lekcji pierwszej pomocy.

Pięć godzin w restauracji mija niepostrzeżenie. Wychodzimy z lokalu po zachodzie słońca. Kotlety mielone u babci Emilki smakują wyśmienicie, herbatka owocowa rozgrzewa wieczór.

Rozpakowuję plecak w swoim nowym domu. Życie na walizkach uczy pokory do własnych pleców. Każdy ciepły kąt jest na wagę złota.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme