Skip to content
Bogdan Miklusz
Menu
  • Home
  • BIO
  • Publikacje
  • Blog
  • Contact
Menu

03/02/11

Posted on 3 lutego 2011 by admin

Gdy zabrakło ciszy, uciekłem w Bieszczady. Ze starej mapy wydarłem kawałek zawieruszonej pod Otrytem przestrzeni, czmychnąłem w świat wytarty z miejskiego gwaru, z opium szeptów, z trajektorii babilońskiego bytu. Wszedłem w samotność, między wgórze a rzekę, z myszą sąsiadką i rysiem, przypadkowym gościem.

Nabiłem sobie guza przy rąbaniu drzewa. Wytarłem ranę zimnym śniegiem, ze starego podkoszulka zrobiłem opatrunek; ból minął po kilku minutach rozpływając się w garści białego puchu.

Z polan ustawiałem zgrabne stosy, porcje dzienne i tygodniowe, poranne i wieczorne. Pracowałem trzy, cztery godziny, robiłem przerwę na kawę i chleb z dżemem, kontynuując Siekierezadę do ostatniej deski.

Potem siadałem na progu, dłubałem w nosie i bawiłem się z kotem przybłędą. Mieliśmy sobie tyle do powiedzenia. Tyle co nic.

Na wiszącym moście uczyłem się grawitacji, przerażała myśl o kąpieli w mroźnym strumieniu, więc egzamin zdałem-  choć pozbawiony wolności lewitacji.

Starannie badałem najbliższe otoczenie, próbowałem rozpoznać ślady dzikich zwierząt, lecz w konsekwencji udało mi się jedynie odróżnić ludzką stopę od łapy domowego kota przybłędy.

Zrzucałem z siebie maskę po masce, w końcu odkryłem, że zostało we mnie tylko małe dziecko, bezbronne i strachliwe jak wróbel.

Bałem się szumu wiatru, skrzypienia drzwi i podłogi, trzaskania ognia w kominku. Próbowałem zamknąć uszy na dźwięki, lecz te, jakby na złość, dźwięczały donośniej i prężniej.

Uczyłem się ciszy od początku. Bolało.

Wieczorem napaliłem w kominku. Ogień połykał gałęzie stopniowo, wysysał z nich resztki życia. Wbrew pozorom, śmierć nie ma łatwego zadania, życie nie kapituluje bez walki.

Gorąca herbata w towarzystwie Kierkegaarda i Kanta. Zadymione fragmenty myśli oswojone przez sen.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

IN ENGLISH

  • 01/01/12
    1 stycznia 2012
    Boje sie Nowego Roku; to co zmienne i niepewne napawa mnie lekiem. Coraz czesciej lapie sie na tym, ze zyje w czasie przeszlym. Unikam planow na przyszlosc, narzekam na terazniejszosc. Przeszlosc to […]
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
« lis    

Zaloguj się
© 2026 Bogdan Miklusz | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme