Za jedenaście leva jedziemy pociagiem do Warny. Niezgodnie z planem, ale zgodnie z ruchem wskazowek zegara i porywem serca. Nie możemy doczekac się kapieli w cieplym morzu, widoku piaszczystych plaz, zlotych bułgarskich piaskow. Potrzebujemy troche odpoczynku od ciągłego przemieszczania się, porannego wstawania, braku wody na szlaku.
Za jedenaście leva jedziemy pociagiem do Warny. Widoki skape, od czasu do czasu pojawiaja się słonecznikowe plantacje, od czasu do czasu oczy zachwycaja się tradycyjnymi bułgarskimi wioskami. Bulgarzy lgna do rozmow, sa ciekawi, co my za jedni, dokad jedziemy i po co. Wyraznie lubia Polakow, choc do Polski im raczej daleko… Wykorzystujemy podroz pociagiem na zregenerowanie sil i probujemy sobie choćby troche zrekompensowac brak snu.
Warna ma bogata historie, choc współcześnie nie należy do miast najpiękniejszych. Owszem,sa tu pozostałości budowli rzymskich, fundamenty wczesnosredniowiecznych bazylik i resztki fortyfikacji bizantyjskich- na pierwszy rzut oka miejsce przypomina jednak centrum handlowe lub targ, nie ma tu wyraznie odzielonego starego miasta, ma za to kramy z tandetnymi pamiątkami z Bulgarii, drogimi akcesoriami do opalania i plywania w morzu i przekaskami.
Kupujemy banice w budce z pieczywem. To taka tradycyjna bulgarska przekaska z twarogiem w ciescie francuskim zmazonym na goracym oleju. Ceny w bułgarskich miastach sa znacznie wyższe niż w Polsce, upodabniaja się do europejskich z ‘prawdziwego zdezenia’. Spacerujemy po centrum, studiujemy ceny i drogowskazy.
Szukamy szczególnie jednego- tego, które wskaze nam droge na plaze, do morza.
Plaze bułgarskie sa z zasady bezpłatne, choc w gospodarce rynkowej pojawia się coraz wiecej firm i osob prywatnych dzierżawiących wybrzeże Morza Czarnego . Widok kasjera sciagajacego haracz na plazy nikogo już dzis nie dziwi.
Udaje nam się znaleźć miejsce na płatnej plazy bezpłatnie. Czterdziesci stopni Celsjusza w cieniu. Temperatura wody 24 stopnie. Beztroski relaks nad morzem. I tak do wieczora. Aby kupic cos do jedzenia nie trzeba nawet wychodzic do miasta. Handlarz przyniesie ci co tylko zechcesz- od gotowanej kukurydzy do olejku do opalania. Cyganskie dzieci zaczepiaja plażowiczów. Woda przezroczysta. Blekitna. Szum(n)a.
