[wstęp do psychologii płci]
bawię się okruszkami imion od a do zet. lubieżnie przeglądam światy zaprzeszłe. dodaję kolejne litery do spisu treści. dzień kobiety we mnie. o połowę za dużo albo dwie. dwunastego września roku pańskiego i.s. wplątuje szereg Kamili, Lidek, Oli, Ani, Goś i Eliz w resztki moich włosów. do dziś trudno je z nich wyplątać. zadredziały.
zachmurzenie duże, ciśnienie wysokie, opady możliwe, wilgotność lepka.
a. szuka kwiatów pod poduszką myśli. nie rozumie.
jutro też będzie dzień.
